Wczesne dzieciństwo Elżbiety Pierwszej było prawdziwą sielanką. Dziewczynka wychowywała się w luksusie, a rodzina zapewniała jej wszystko, czego tylko potrzebowała. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni, kiedy skończyła trzy lata. Wówczas jej matka została stracona za zdradę, cudzołóstwo oraz wykorzystywanie czarów. W tym samym czasie zginął także jej wuj, któremu postawiono podobne zarzuty. Elżbieta I Tudor nie miała zbyt dobrych stosunków ze swoim ojcem, więc popadła w niełaskę. Utraciła wówczas miano księżniczki i była tytułowana wyłącznie jako „lady”. Później przebywała na wygnaniu.

Droga na szczyt
Ostatnią żoną Henryka VIII została Katarzyna Parr. Miała ona przychylniejsze podejście do młodej dziedziczki. Dzięki niej Elżbieta mogła powrócić na dwór i uzyskała solidne wykształcenie. Już jako nastolatka potrafiła komunikować się w siedmiu językach. Wówczas na tronie zasiadał jej brat Edward, ale w wyniku licznych problemów zdrowotnych zmarł, mając zaledwie 15 lat. Wówczas powstało zamieszanie, ale sprawnie zostało one zażegnane przez Marię, która wkrótce zawarła małżeństwo z Filipem II i została królową Anglii. Niedługo po koronacji odbyło się powstanie wymierzone w nową władczynię. W spisek zaangażowała była Elżbieta Pierwsza, dlatego po szybkim zdławieniu buntu została wtrącona do więzienia. Społeczność domagała się egzekucji, ale siostra nie chciała tego robić. Zabiegała jedynie o wykluczenie Elżbiety z linii dziedziczenia, ale jej prośby nie zostały spełnione. Po kilku latach zmarła, a siostra zajęła jej miejsce na tronie.
Niewygodna królowa
Elżbieta I Tudor szybko dała się poznać jako zdolna władczyni, która została obdarzona nieprzeciętnym zmysłem organizacyjnym i wysoką inteligencją. Nie zamierzała poprzestawać na półśrodkach i zagłębiać się w dyplomatyczne gierki. Zamiast tego podejmowała zdecydowanie decyzje, które oczywiście przysparzały jej wielu wrogów. Jej najzagorzalszym przeciwnikiem stał się Filip II. Król Hiszpanii marzył o usunięciu królowej Elżbiety 1. z angielskiego tronu. W tym celuwynajął najskuteczniejszych zabójców. Ich zadaniem było włamać się do pałacu królewskiego, odszukać królową i zlikwidować ją. Konieczne było jednak upozorowanie wypadku. Zabójcy zbliżyli się do swojego celu, ale wykonanie zadania było poza ich zasięgiem. Elżbieta Pierwsza pozostała niewzruszona na widok trzech uzbrojonych mężczyzn czyhających na jej życia. Tuż przed konfrontację sięgnęła po swój but i wyłamała z niego obcas, który nagle stał się ostro zakończonym kawałkiem drewna. Takie narzędzie z powodzeniem mogło posłużyć do samoobrony. Jeszcze zanim straże przybyły na miejsce kobieta zdołała obezwładnić wszystkich napastników. Niechciani goście zostali straceni, a ich głowy nabito przy wejściu do portu, aby odstraszały kolejnych śmiałków. Filip II nie rezygnował ze swoich planów, ale wszystkie próby kończyły się fiaskiem. Ostatecznie musiał jednak dać sobie spokój ze względu na dokuczliwe choroby, z którymi borykał się u schyłku życia.
