Artysta na miarę da Vinci, tylko że z Baroku – Giovanni Lorenzo Bernini

Włochy dały światom wielu wybitnych artystów. Najczęstsze skojarzenia koncentrują się na renesansie i jego trzech najznamienitszych twórcach, czyli Leonardo da Vinci, Michała Anioła i Rafaela Santi. Ta epoka zajmuje szczególne miejsce w historii ze względu na ogromny zwrot poczyniony po przedłużającym się i niezbyt postępowym średniowieczu. Często zapomina się przy tym o baroku, który może nie był równie imponujący pod względem światopoglądowym, ale na pewno stał się równie intensywny z artystycznego punktu widzenia. Wówczas zakończono budowę Bazyliki św. Piotra, którą zaprojektował Giovanni Lorenzo Bernini.

Giovanni Lorenzo Bernini

Imponujący talent

Bernini posiadał w rodzinnym domu solidny wzór do naśladowania w postaci ojca, który tworzył rzeźby na zlecenie Pawła V. Jako 8-latek wyruszył do Rzymu, gdzie miał obserwować prace wykończeniowe przy kościele Santa Maria Maggiore. Wedle przekazów młody chłopiec już wtedy wprawnie posługiwał się dłutem i wykazywał imponujące, jak na swój wiek, zdolności. Już 3 lata później ukończył swoje pierwsze poważne zlecenie, czyli nagrobek rzymskiego biskupa w lokalnym kościele. Efekty jego prace nie umknęły uwadze najwyższych dostojników kościelnych. W efekcie niedługo później dostał szansę na wykazanie się od Ojca Świętego oraz kardynała Scipione Borghese. Wówczas stworzył „Eneasza, Anchizesa i Askaniusza”, „Dawida”, „Plutona i Prozerpinę”, a także „Apolla i Dafne”, czyli jedno ze swoich najpopularniejszych dzieł.

Giovanni Lorenzo Bernini

Raz na wozie, raz pod wozem

Przebieg kariery Berniniego był ściśle związany z nastawieniem, żeby nie powiedzieć o fanaberiach, kolejnych papieży. Paweł V sprzyjał młodemu artyście, najpierw odkrył jego talent, a następnie pomógł rozwinąć skrzydła. Po jego śmierci zwierzchnictwo nad Kościołem Katolickim przejął Urban VIII, który prywatnie był wielkim fanem dzieł Gianlorenzo. Mówi się nawet, że Ojciec Święty wybrał go na swojego faworyta spośród wszystkich nadwornych twórców. Sytuacja odwróciła się o 180 stopni podczas pontyfikatu Innocentego X. Wówczas Giovanni Lorenzo Bernini popadł w niełaskę u Biskupa Rzymu. Papież żywił ogromną niechęć do cieszącego się wielką sławą artysty. Jego postawa sprawiła, że rzeźbiarz został odsunięty na boczny tor, a jego kariera znacznie straciła na rozpędzie. Los ponownie uśmiechnął się do Berniniego po wybraniu Aleksandra VII, który ponownie postawił twórcę na piedestale.

Dzieło życia

Gianlorenzo stworzył mnóstwo wybitnych rzeźb, a także zaprojektował szereg majestatycznych budynków, które aż do dziś zapierają dech w piersiach turystów. Spośród wielu fantastycznych projektów można jednak wyróżnić jeden, który zapewnił mu miejsce trwałe miejsce w wieczności. Mowa tutaj oczywiście o stworzeniu koncepcji Placu św. Piotra, będącego doskonałym dopełnieniem bazyliki. Budowa trwała ponad 10 lat, ale efekty końcowe były warte oczekiwania. Miejsce to wciąż jest popularnym miejscem pielgrzymek i stanowi jedną z najznamienitszych budowli sakralnych w historii ludzkości.