Kredyty bez ZUS i US

Zaległości w ZUSie

Mało kto darzy sympatią takie instytucje jak ZUS czy Urząd Skarbowy. Nie ma w tym niczego dziwnego, te słowa kojarzą się przedsiębiorcom z wydawaniem pieniędzy i to niemałych. Koszty prowadzenia działalności w Polsce są ogromne i to może być hamulec rozwoju, a nawet przyczyna zamknięcia małego biznesu. Istnieje coś takiego jak ZUS preferencyjny, który ma zachęcać do założenia działalności. Polega na opłacaniu niższych składek na ZUS przez pierwsze dwa lata prowadzenia biznesu. To pożyteczne ułatwienie, jednak dwa lata mijają zdecydowanie za szybko i oto trzeba się zmierzyć z trzykrotną stawką ZUS-u niż dotychczas.  Jeśli firma nie rozwinęła się w oczekiwanym tempie, to może być przysłowiowy gwóźdź do trumny dla małego biznesu. Może też być tak, że właściciel stara się firmę rozwinąć, ale potrzebuje zastrzyku gotówki. A tymczasem okazuje się, że ma zaległości w ZUS-ie. Co wtedy?

Kredyt mimo wszystko

Jeśli potrzeba pieniędzy, dzięki którym można poczynić inwestycję, która przyczyni się do rozwoju przedsiębiorstwa, to trzeba zrobić wszystko, żeby te pieniądze pozyskać. W banku może być problem, ponieważ banki skrupulatnie sprawdzają, potencjalny czy pożyczkobiorca nie ma długów w instytucjach państwowych. Na szczęście można brać kredyty bez ZUS i US w innych firmach, zajmujących się profesjonalnym doradztwem finansowym. Wystarczy takiej firmy poszukać w swojej okolicy, umówić się na spotkanie z konsultantem i dowiedzieć się, jakie warunki można spełnić. Z pewnością niewygórowane, a co najważniejsze, nie robią problemu, że ktoś jest zadłużony w ZUS-ie czy w US.