Mimo że polskie społeczeństwo sukcesywnie się bogaci, wciąż istnieją setki tysięcy osób pracujących za płacę minimalną, którym z trudem starcza do pierwszego i co miesiąc toczą walkę o to, by utrzymać się na powierzchni.
A kiedy tylko zdarzy się coś nieoczekiwanego, jak awaria samochodu, lodówki czy pralki albo nagła choroba, wielu ludzi o niewielkich dochodach szybko zaczyna iść na dno. Szyki może im popsuć również konieczność poniesienia większego wydatku, np. organizacji komunii, wyjazdu na wakacje, czy też zakupu auta. W takiej sytuacji – kiedy nie ma oszczędności ani możliwości pożyczenia pieniędzy od rodziny albo sąsiadów – jedynym ratunkiem wydaje się być właśnie łatwo dostępna chwilówka, czyli pożyczka niewielkiej kwoty (często najwyżej 3 tys. zł) – zwykle na okres nie dłuższy, aniżeli 45 dni.
Kredyty konsolidacyjne – zasady
W niektórych przypadkach łatwość zaciągania chwilówek może jednak doprowadzić do zadyszki – spirali zadłużenia i sytuacji, w której kolejne pożyczki brane są po to, by spłacać wcześniejsze zobowiązania. Na szczęście dla wielu amatorów chwilówek istnieje takie rozwiązanie, jak kredyty konsolidacyjne, które pozwalają uporządkować finanse zadłużonej osoby, wszystkie chwilówki połączyć w jedno zobowiązanie, a tym samym – uzyskać jedną comiesięczną ratę. Dzięki temu rozmaite koszty obsługi pożyczki klient ponosi jedno-, a nie wielokrotnie. Kredyty konsolidacyjne mają jeszcze tę zaletę, że możliwe jest ustalenie dłuższego horyzontu czasowego na spłatę pożyczki, dzięki czemu ta jedna comiesięczna rata może być odpowiednio niższa.
